#planowanie

Ogarnij się! - planowanie dla opornych

09 września

Jesteś roztrzepany. Zapominasz o różnych rzeczach, szczególnie o tych, o których powinieneś pamiętać. Nie lubisz się z kalendarzem - nawet, jeśli go kupisz, to potem nie wypełniasz i leży pusty. Tak? Witam w klubie, usiądź i napij się herbatki. Jestem taka sama. A teraz weź notes i patrz, co możesz z nim zrobić!

#podsumowania

Sierpniownik - spóźnione, ale wciąż aktualne podsumowanie

27 sierpnia

To będzie chyba najbardziej demotywujące podsumowanie miesiąca w tym roku. Nie, że szło źle (szło, ale nie zawsze). Po prostu podsumowanie sierpnia zwiastuje jego koniec. Trzeba wracać do szkoły. W sumie nie przeszkadzałoby mi to aż tak, bo mam nadzieję, że wraz z nadejściem września przyjdą normalne pogody zamiast czterdziestostopniowych upałów. Szkoła jednak drastycznie ogranicza czas, który mogę poświęcić na psa. Jak tak można?
Poza tym, nawet zdjęcie wyszło jakoś tak, że zamiast wakacje, woła hej ludzie, czas spędzić kolejne 10 miesięcy w murach, a za chwilę zaczynamy sezon pełen kataru i tabletek na gardło!

#podsumowania

Lipcownik - co się działo w lipcu?

28 lipca


Będąc szczerą - całkowicie zapomniałam o tym poście. Tak totalnie. Miałam pomysł na dwa różne posty, miałam szkic jeszcze innego, a co wyszło? Lipcownik. O którym przypomniałam sobie jakże szybko... W każdym razie tamte pomysły mam gdzieś zapisane (przy czym to gdzieś oznacza oczywiście moje bujo i/lub notatki w telefonie), przynajmniej nie będę się zastanawiać zbyt długo o czym by tu napisać. A dziś zapraszam do lipcownika, który wyszedł tak niespodziewanie.

#podsumowania

Czerwcownik - czerwcowe odkrycia, linki i podsumowanie

30 czerwca

 
Koniec szkoły. Czas ciepłych dni i długich spacerów (przynajmniej w teorii - u nas ciągle leje, a ja jestem chora. Nie ma to jak dobrze zacząć wakacje, prawda?). Pora odkrywania nowych miejsc, podróżowania i radości z tego, że w końcu ma się więcej czasu (o ile jest się uczniem/studentem/nauczycielem - jeśli nie zaliczacie się do żadnej z tych grup, to trochę wam współczuję). Czerwiec się kończy, więc czas na podsumowanie!