#podsumowania

Lipcownik - co się działo w lipcu?

28 lipca


Będąc szczerą - całkowicie zapomniałam o tym poście. Tak totalnie. Miałam pomysł na dwa różne posty, miałam szkic jeszcze innego, a co wyszło? Lipcownik. O którym przypomniałam sobie jakże szybko... W każdym razie tamte pomysły mam gdzieś zapisane (przy czym to gdzieś oznacza oczywiście moje bujo i/lub notatki w telefonie), przynajmniej nie będę się zastanawiać zbyt długo o czym by tu napisać. A dziś zapraszam do lipcownika, który wyszedł tak niespodziewanie.

#podsumowania

Czerwcownik - czerwcowe odkrycia, linki i podsumowanie

30 czerwca

 
Koniec szkoły. Czas ciepłych dni i długich spacerów (przynajmniej w teorii - u nas ciągle leje, a ja jestem chora. Nie ma to jak dobrze zacząć wakacje, prawda?). Pora odkrywania nowych miejsc, podróżowania i radości z tego, że w końcu ma się więcej czasu (o ile jest się uczniem/studentem/nauczycielem - jeśli nie zaliczacie się do żadnej z tych grup, to trochę wam współczuję). Czerwiec się kończy, więc czas na podsumowanie!

#cele i plany

Letni rozkład jazdy - nasze wakacyjne plany

23 czerwca

Lubicie rozpisywać sobie cele czy raczej jedziecie na spontanie? Ja zdecydowanie bardziej przepadam za pierwszą opcją - uwielbiam wszystko planować, wypisywać to, do czego dążę, robić listy kroków, które pomogą mi osiągnąć cel (co nie znaczy, że nie jestem roztrzepana - jestem, ale dzięki planowaniu udaje mi się to skrzętnie ukrywać. Przynajmniej częściowo). A wakacje są chyba idealnym czasem na działanie - w końcu czasu jest o wiele więcej niż przedtem. Dlatego przedstawiam wam nasze plany wakacyjne.

#przemyślenia

Poddaj się

09 czerwca

 
Poddaj się. Zrezygnuj z tego, o czym marzyłeś. Bo jeśli się poddajesz, to na zawsze. Masz dość. Nie radzisz sobie. I tyle.

And so the adventure begins...

02 czerwca

Dzisiaj zaczyna się nasza przygoda z blogowaniem, choć nie pierwsza, szczerze mówiąc. Wcześniej też publikowałam jakieś teksty, potem niestety przestałam. Pisania jednak brakowało mi tak bardzo, że musiałam do tego wrócić. I oto jestem. A raczej jesteśmy - ja i łaciaty.