Nie rób tego. Ktoś zrobi to lepiej.

06 lipca


Dzisiaj miałam napisać całkowicie co innego. Wyszło jak wyszło, ale w sumie nie żałuję.
I mam do ciebie kilka pytań.
Czy miałeś kiedyś niesamowity pomysł na rysunek? Siadasz do stołu, bierzesz kartkę i zaczynasz tworzyć arcydzieło, którym zachwyci się świat. A gdy ono jest skończone, patrzysz na nie i w głowie masz tylko jedną myśl - w wyobraźni wyglądało ciekawiej. A teraz zwyczajnie nie wyszło. Jak zwykle.
Chciałeś kiedyś napisać tekst, który porwie tłumy? Taki pełen emocji i twoich doświadczeń. Miałeś genialny pomysł na tematykę i tytuł, który przyciągnie każdego. Wiedziałeś co napiszesz, wiec zacząłeś pisać.

a potem uznałeś że ktoś napisałby to lepiej

Czułeś się tak kiedyś? Że pomysł był dobry, ale wyszła z tego totalna klapa? Że chętnie zobaczyłbyś coś takiego i pragniesz to stworzyć, ale masz poczucie, że najwidoczniej się do tego nie nadajesz? Jaki jest sens robić coś, skoro inni ludzie są być może bardziej utalentowani?
Po co masz zaczynać trenować coś z psem, skoro nie osiągniecie takiego poziomu jak niektórzy?
Jaki jest sens robienia czegokolwiek, skoro to i tak nie będzie miało efektu?
Wiesz co? Może i ktoś zrobiłby to lepiej. O wiele. Tylko jest jedna ważna sprawa - to ty na to wpadłeś.
I nikt inny nie napisze tego w taki sposób jak ty. Nie odda twoich uczuć. Nikt nie namaluje tego obrazu tak jak ty. Może namaluje go lepiej, ale nie tak samo. To możesz zrobić jedynie ty. I tu nie chodzi tylko o pisanie albo malowanie.
Czy zrezygnowałeś kiedyś z czegoś, bo ci nie wychodziło?

ja tak

Pisałam tekst na bloga. Myślałam super, będzie ciekawy i w ogóle cud, miód i orzeszki. I - jak to się często zdarza - nie był. Przeczytałam go. A potem kolejny raz.  I jeszcze jeden - i za każdym razem wydawał mi się coraz gorszy. Więc postanowiłam o tym napisać. Po prostu. Właśnie tak powstał dzisiejszy wpis. A tamten? Myślę, że coś jeszcze w nim pozmieniam i kiedyś się tu pojawi.

Pytanie pozostaje jedno - spróbujesz? Czy i tak się poddasz, bo ktoś być może zrobi to lepiej?
PS. TO niezwiązane z tematem posta - wyjeżdżam, dlatego przez dwa tygodnie nie będę pisać tu ani na mediach społecznościowych. Więcej dowiecie się na naszym fanpage i instagramie. Do zobaczenia!

Podobne posty

6 komentarze

  1. Miałam tak niezliczoną ilość razy. Właściwie to wciąż tak mam. Po co zabierać się za cokolwiek, skoro i tak ktoś zrobi to lepiej?
    Całkowicie zgadzam się z tym co napisałaś. Nikt nie zrobi tego w taki sposób jak ja, który jest jedyny, niepowtarzalny - jest po prostu mój.
    Nie ważne w jakiej dziedzinie, czy to w pisaniu, czy w pracy z psem, zawsze będzie ktoś lepszy, ale ten ktoś nigdy nie będzie nami.
    Według mnie klucz tkwi w tym, aby nauczyć się cieszyć z tego co udało nam się stworzyć/wypracować do tej pory, jednocześnie cały czas rozwijając się i dążąc do "wyższego poziomu".

    Pozdrawiamy,
    Oliwia, Plato i Carrie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy <3 Też często tak mam, ale staram się patrzeć nie na to, co mogą inni, tylko na to, co mogę ja i mój pies.
      Również pozdrawiamy!

      Usuń
  2. Muszę Ci napisać, że bardzo podoba mi się Twój blog - fajne tytuły, bardzo fajne tytułowe zdjęcia - wszystko do siebie pasuje i jest na wysokim poziomie. Uszanowanko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeju, dziękuję - siedzę teraz i z bananem na twarzy patrzę w ekran :D

      Usuń
  3. Pewnie, każdy tak ma, że czasem weźmie się za coś, a potem uzna, że to jest do bani. ;) Przykład z rysowaniem - jakby o mnie. :D Kiedyś bardzo dużo rysowałam, nawet tworzyłam mini komiksy. W większości przypadków pomysł na rysunek w głowie był po prostu piękny, taki jak się widywało na DeviantArcie (nie wiem czy jeszcze istnieje) u najzdolniejszych osób. Efekt końcowy u mnie był nawet w połowie niezadowalający. Ale takie obrazki chowałam na dno teczki, a na samym wierzchu leżały takie, które uznawałam za mistrzowskie (dalej tak uważam - czy to już jest wybujałe ego? :D). Ale nie zrażałam się, miałam pomysł na następny to siadałam i rysowałam. Bo to lubiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdarza się tak! A co do rysunków - to chyba nie wybujałe ego ;) Dobrze, że doceniasz siebie i to co robisz - mi czasem bardzo trudno powiedzieć "zrobiłam to dobrze". Rysować nigdy nie umiałam, ale z przyjemnością podglądam prace innych :)

      Usuń

Przeczytałeś posta? Skomentuj! Każdy komentarz bardzo motywuje :) Na pewno odpowiem na to, co napisałeś - niezależnie od tego, czy będzie to jedno zdanie, czy dziesięć. Dziękuję!