#podsumowania

Sierpniownik - spóźnione, ale wciąż aktualne podsumowanie

27 sierpnia

To będzie chyba najbardziej demotywujące podsumowanie miesiąca w tym roku. Nie, że szło źle (szło, ale nie zawsze). Po prostu podsumowanie sierpnia zwiastuje jego koniec. Trzeba wracać do szkoły. W sumie nie przeszkadzałoby mi to aż tak, bo mam nadzieję, że wraz z nadejściem września przyjdą normalne pogody zamiast czterdziestostopniowych upałów. Szkoła jednak drastycznie ogranicza czas, który mogę poświęcić na psa. Jak tak można?
Poza tym, nawet zdjęcie wyszło jakoś tak, że zamiast wakacje, woła hej ludzie, czas spędzić kolejne 10 miesięcy w murach, a za chwilę zaczynamy sezon pełen kataru i tabletek na gardło!