Jak zostać właścicielem psa - sposób numer jeden.

10 sierpnia

Najpierw przyszła pierwsza myśl - pies. A potem następna. Czas sobie takiego sprawić. Pozostają jednak kwestie logistyczne - co, gdzie, jak, za ile. Nie martw się! Tu znajdziesz pięć kroków na to, jak stać się właścicielem psa.

krok pierwszy - znajdź psa

Proste, prawda? Poszukaj w internecie, tam na pewno coś się znajdzie. Nie bierz psa ze schroniska - musisz mieć rasowca. Z hodowli? Przestań, po co masz wydawać tyle kasy! Na olx albo gdzieś znajdziesz takiego samego za trzy stówki. Interes życia, panie! A ta Baśka spod dwunastki to głupia jest, tyle za tym psem jeździła.

krok drugi - kup wyprawkę

Pamiętaj - oszczędzaj na wszystkim. Przecież nie będziesz marnować pieniędzy na psa. Zaoszczędzisz tyle, ze może nawet na wakacje starczy.  Idź do marketu, kup jedzenie. 4% produktów pochodzenia zwierzęcego brzmi nieźle, a i cena nie za duża. Jeśli nie chcesz kupować karmy dla psa (oj, ale z ciebie biznesmen! Teraz to może nawet wyjdzie all inclusive), zawsze możesz karmić resztkami. Poza tym przyda ci się kolczatka, w zestawie ze smyczą automatyczną. Oczywiście o ile chcesz w ogóle zabierać psa na spacery.

krok trzeci - ogarnij waszą rzeczywistość

Tu masz kilka dróg. Pierwszą jest budowa kojca metr na metr i trzymanie tam psa. Kolejne wyjście to zostawienie go na podwórku, gdzie szczeka cały dzień. To dobrze - w końcu powinien pilnować posesji. Możesz być pewien, że nikt się nie włamie, ale najlepiej, żeby szczekał też w nocy. Tak dla bezpieczeństwa. Ewentualnie możesz podjąć decyzję chodzenia na spacery, ale nie martw się - to nie konieczność.

krok czwarty - rozpocznij szkolenie

Nie musisz, ale przecież lepiej, żeby twój pies się słuchał, czyż nie? Nie próbuj zrozumieć tego, co ci sygnalizuje - to zwykłe bzdety, które ludzie sobie wymyślili. Pies to pies, ma cię słuchać. Jak nie słucha, to pożałuje. Pamiętaj, pies nie może cię zdominować! To ty musisz zdominować jego. Musi wiedzieć, kto tu rządzi. Nigdy w życiu nie przepuszczaj go pierwszego w drzwiach, poza tym surowo karaj za każde nieposłuszeństwo.

krok piąty - zostań wszechwiedzącym

Wiedz wszystko, bądź wszędzie. Co najlepsze, nie musisz mieć do tego żadnej wiedzy. Wystarczy, że raz na jakiś czas pośmiejesz się z kumplem przy piwku z Baśki spod dwunastki, czasami na spacerze podejdziesz do niczego nieświadomego psiarza i zaczniesz mówić o tym, jak powinien wychować swojego psa (zrób mu wykład! Nie omijaj żadnej istotnej kwestii - musi zapamiętać wszystko, co powiesz. Przecież ty się znasz). Warto też odrzucać wszelkie rady innych i od razu klasyfikować je jako bezgranicznie głupie. Chyba nie dasz sobie wmówić, że ktoś inny niż ty może mieć rację.
Jutro znowu wyjeżdżam, ale tym razem na krócej -  wrócę w sobotę. Po moim powrocie możecie oczekiwać drugiej części tego posta, tym razem z nieco innej strony :)
PS. Zajrzyjcie na fanpage i instagrama, mam do was ważne pytanie!

Podobne posty

4 komentarze

  1. Po co w ogóle szkolić te kundle? Przecież jak wybiegną na ulicę w pogoni za rowerem, po czym wpadną od samochód- nic się nie stanie! Najwyżej kupi się następnego z olx za 100zł!...
    Najgorsze jest to, że niektórzy naprawdę mają takie podejście...

    Pozdrawiam cieplutko!
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to chciałam pokazać... Niektórzy ludzie prezentuja okropny poziom.
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Postawa typowego Janusza, niestety często się takich spotyka...

    OdpowiedzUsuń

Przeczytałeś posta? Skomentuj! Każdy komentarz bardzo motywuje :) Na pewno odpowiem na to, co napisałeś - niezależnie od tego, czy będzie to jedno zdanie, czy dziesięć. Dziękuję!