Pilnuj swoich sukcesów i ucz sie na błędach - dziennik treningowy

22 września

 
(Przed)ostatni post z cyklu o planowaniu - przynajmniej na razie! We wcześniejszych wpisach mogliście przeczytać o moim bullet journalu i psim planerze. Został jeszcze jeden notes - dziennik treningowy

co to w ogóle jest ?

I po co aż dwa notesy w tematyce psiej?
W gruncie rzeczy mogłabym zawrzeć planer treningów i dziennik treningowy w jednym, ale dla mnie bardziej przejrzyste jest to osobno. Dziennik treningowy jest jeszcze prostszy w "obsłudze". Jak to wygląda?
Najpierw jak zwykle indeks - cztery strony. Później nie ma już naprawdę nic specjalnego, żadnych kolekcji - zaczyna się zwykła rozpiska miesięczna. Jest strona tytułowa a potem coś naprawdę niesamowitego. Co?

dobre & złe - jak zauważyć swoje sukcesy ?

Jak patrzysz na swojego psa w gorsze dni? Pamiętasz o sukcesach z poprzednich dni, tygodni, miesięcy? A może skupiasz się na tym, że dziś nie wyszło to, wczoraj tamto, a tak w ogóle to od miesiąca beznadziejnie wam idzie, najlepiej chyba dać sobie spokój?
Ja zdecydowanie jestem drugim przypadkiem, dlatego bardzo ważna jest dla mnie strona, którą nazwałam dobre&złe.
Do stworzenia jej zainspirowała mnie grupa Doggo Polska (swoją drogą jest świetna, naprawdę dużo się z niej uczę, szczególnie lubię live'y #PsiAlfabet - zapraszam was tam!), a właściwie Kinga Tyszkiewicz. Na grupę wrzuciła zdjęcie dziecinnie prostego systemu - kwadrat oznaczał spacer, a odpowiednie znaczki - dobre i złe zachowania. Codziennie po każdym spacerze w kwadracie zaznacza się wszystko, co się stało - np. spokojne ominięcie psa, szarpanie na smyczy, szczekanie na kota.
nie będę was oszukiwać -  u mnie też zdarzają się krzywe kreski!
Wymyśliłam więc odpowiadające mi symbole, narysowałam 31 kwadratów i tak to sobie codziennie wypełniam (oczywiście w miarę możliwości, czasami tego nie robię, bo nie mam czasu. Czasami po prostu mi się nie chce 😅 Staram się jednak uzupełniać go regularnie). I powiem wam, że wbrew pozorom zielony dominuje! To bardzo motywuje do dalszej pracy. Może kiedyś chociaż jeden tydzień będzie cały jednokolorowy?
Później są jeszcze tylko dwa typy stron - dniówki i podsumowanie miesiąca.

notuj codziennie !

Dniówki to najbardziej rozbudowany element dziennika treningowego. Codziennie próbuje zrobić wszystko, co zapisane w psim planerze. Z realizacją jak zwykle jest różnie, ale od tego właśnie mam swój dziennik! Na każdy dzień wpisuję sobie datę, a potem zapisuję, co trenowaliśmy (grubszy cienkopis) i w jaki sposób (cieńszy). To tutaj mam dłuższe i krótsze opisy, co nam wychodziło, co nie za bardzo, który raz ćwiczyłam daną rzeczy i w jaki sposób.
Podsumowanie to nic trudnego. Pod koniec miesiąca patrzę na swoje cele w planerze i w dzienniku zapisuję czy nam się to udało. Pomaga to nie tylko zobaczyć, jak nam szło, ale też pozwala zweryfikować cele - czy nie stawiam zbyt wielu, zbyt trudnych celów na jeden miesiąc.

co, jak, gdzie

moja październikowa strona tytułowa
Ja swój dziennik prowadzę w notesie od DevangariArt - tak samo jak bujo. A żeby było wiadomo, że to psi notes, nakleiłam na niego naklejkę z sylwetką beagle (takie i inne naklejki znajdziecie w sklepie Psiakrew!). Jednak tam samo jak w psim planerze, i tu coś mi nie pasuje. Format.
A5 jest dla mnie idealne do prowadzenia bullet journala, jednak nie do dzienniczka treningowego, w którym siłą rzeczy w miesiącu wykorzystuję mniej kartek. Na koniec roku około połowa notesu zostanie mi pusta... Wykorzystam je jakoś, może do ćwiczenia brushletteringu, ale za rok kupię chyba notes A6, to moim zdaniem lepsze rozwiązanie. Jednak wszystko zależy od was. Możecie prowadzić dziennik treningowy i w zeszycie A4 :)
Dziennik treningowy zacząć najłatwiej - dosłownie! Weź notes. Wpisz dzisiejsza datę. Opisz wszystkie twoje treningi z psem - niezależnie od tego, co ćwiczyliście. Po kilku dniach naprawdę zaczniesz zauważać, że tych dobrych rzeczy jest o wiele, wiele więcej, dlatego przestań skupiać się na niepowodzeniach i leć działać!

Podobne posty

8 komentarze

  1. Ciekawa ta technika dobre&złe :) Myślę, że sprawdziłaby się też w innych dziedzinach. Powstałoby coś na wzór habit tracker, tylko bardziej rozbudowane. Na przykład o to co możemy poprawić, jakie mamy postępy, co nowego umiemy, co sprawia ciągle kłopoty itp. Intrygujące :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to jest ciekawe - że może się to sprawdzić w wielu roznych sytuacjach :) Habit tracker sprawdza się lepiej, kiedy mamy codzienne zadania, nawyki, które chcemy wprowadzić. Jeśli jednak chodzi np. o śledzenie nastroju albo rzeczy typu zachowanie na spacerach, lepiej nadaje się dobre&złe (chociaż to akurat nazwa wymyslona przeze mnie). Dziękuję!

      Usuń
  2. Posiadam jeden zeszyt, w którym zapisuję wszystko co związane z psami. Pełni funkcję zarówno dziennika treningowego, jak i psiego planera. Prowadzę go od niedawna, ale zdążyłam się już nieźle w to wkręcić.

    Pozdrawiamy,
    Oliwia, Plato i Carrie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzialam już, że wiele osób prowadzi to jako "wszystko w jednym" i myślę, że z jednej strony jest to bardzo praktyczne, a z drugiej jakoś nie umiałabym się w tym odnaleźć :) Również pozdrawiam i dziękuję!

      Usuń
  3. Jaka cudna okładka ! A jak ty ładnie piszesz !! Nigdy nie słyszałam o czymś takim jak dziennik treningowy ,ale myślę że przy wychowywaniu szczeniaka pewnie by mi się przydał. Pomagało by to mi i mojej aussie we wspólnym szkoleniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Myślę, że by się przydało <3 Jeśli jesteś ciekawa, zajrzyj na naszą grupę na FB - Psiarz Planuje :) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Naprawdę super pomysł! Tobiś ma kreatywną pańcię ♥

    OdpowiedzUsuń

Przeczytałeś posta? Skomentuj! Każdy komentarz bardzo motywuje :) Na pewno odpowiem na to, co napisałeś - niezależnie od tego, czy będzie to jedno zdanie, czy dziesięć. Dziękuję!