Przydasie, czyli czym planować w bujo?

06 października


Bujo, bujo, bujo. O planowaniu mówią wszyscy - ostatnio i ja w cyklu #psiarzplanuje. Narysuj swój własny kalendarz/planer/dziennik/Bógwieco, mówili. Będzie fajnie, mówili. A potem zostałeś z milionem pytań.
Głównie z tym, które wciąż sprawia wątpliwości - czym (i gdzie) rysować?

Mam dla Ciebie odpowiedz. Już, teraz, na samym początku. Nie musisz scrollować na sam dół, bo odpowiedź jest tutaj. Czym rysować?

czymkolwiek

Serio? Tak. Dosłownie. Pisałam to już w innych postach - wystarczy ci zeszyt z kratkę z dyskontu i ulubiony długopis.
Nie oszukujmy się jednak, kiedy już na dobre się wyciągniesz, taki zestaw raczej przestanie cię satysfakcjonować (chociaż kto wie, widziałam ludzi, którzy z pomocą bardzo ograniczonej liczby pisaków i innych głupotek mają piękne bujo - albo po prostu skupiają się tylko na stronie praktycznej i to jest bardzo dobre podejście. Ale ja jestem maniakiem, nic nie poradzisz). Dlatego dziś dzielę się z tobą moimi ulubionymi przydasiami - może znajdziesz coś, co cię zaciekawi?

notes

Używam notesu Devangari Art. Nie lubię kartek w kolorze ecru, zdecydowanie jestem za białymi. Poza tym Devangari ma świetne kropki - szare, widoczne, ale nie zbyt ciemne.
Widzę w nim jeden mankament - nie rozkłada się na płasko, mimo, że firma zapewnia o czym innym (podobno w dodruku ten problem został rozwiązany, sprawdzę i dam wam znać w 2019). Niby wszyscy piszą o Leuchtturmach (nie dziwię się, że piszą, a nie mówią. Dla mnie wymowa pozostaje zagadką - wydaje mi się, że mówi się lojśturm. Jeśli nie, poprawcie mnie.), ale kiedy zobaczyłam zdjęcia, jak mocno prześwitują i czasami przebijają, zrezygnowałam. Poza tym kartki ecru to zło, ale co kto lubi 😛

cienkopisy

Piszę cienkopisami Faber Castell Ecco Pigment w dwóch grubościach - 0.2 i 0.5. Są wodoodporne, dzięki temu nie rozmazują się pod wpływem zakreślaczy i brushpenów oraz innych przyrządów do rysowania na bazie wody. Cienkopisy typu stabilo w takich sytuacjach bardzo pajączkują i się rozmazują, z tego powodu używam ich tylko do kolorowania.

pisaki i zakreślacze

Używam głównie Crayola Supertips. Ale strzeżcie się - to jedyne pisaki, które u mnie przebijają/mocno prześwitują, więc trzeba uważać z kolorowaniem. Poza tym kolory na zakrętach są nieco przekłamane...
Moje ulubione zakreślacze to pastelowe Stabilo, ale używam ich tylko w psim planerze, razem z pastelowymi cienkopisami tej samej firmy.

brushpeny

Piszę - a raczej uczę się pisać - Tombowami (Fudenosuke i ABT Dual Brush - te drugie dobrze nadają się też do kolorowania), Eddingami, które dopadłam za śmieszną cenę w TKMaxx i moimi ukochanymi, best-of-the-best Pentelami Touch. Dla ciekawych - mam też brushpeny z Lidla, pojawiły się tam na powrót do szkoły. Nie polecam ich dla początkujących, chyba, że do kolorowania. Co zamiast nich? Tombow Fudenosuke Hard (jak nabierzesz trochę wprawy, spróbuj też Soft) i Pentele, potem stopniowo coraz miększe i większe pędzelki (Tombow ABT Dual Brush, Edding - nad miękkim, śliskim pędzelkiem trudno zapanować, kiedy nie ma się wyrobionej ręki). I tak, wiem, że brushpeny można dostać na Ali za kilka złotych (a ja lubię kupować na Ali o ile nie ma różnicy w jakości), ale naprawdę, na początku warto zainwestować to kilkanaście, a nie kupować rzeczy firmy no-name. Tylko się zniechęcisz. Jasne, możesz trafić na objawienie, tańszy odpowiednik Tombowa - ale skąd masz pewność?
Używałam różnych brushpenów i widać różnicę w jakości już po łatwości pisania i wyglądzie liter. Wolę zapłacić więcej za coś, co starczy mi na długo i nie doprowadzi do szału za każdym razem, kiedy spróbuję coś napisać 🙂

washi

W bujo washi używam rzadko, czasami się zdarza. Mam kilka taśm z Tigera (uwielbiam!), jakieś od Owca Prodakszyn. I to był błąd. Jeśli wpadniesz w tasiemkowe szaleństwo, wejdź na AliExpress. W temacie washi nie ma różnicy, gdzie kupujesz, większość polskich sklepów internetowych sprzedaje taśmy kupione na Ali, ale z kilkukrotną przebitką.
Jakość jest ta sama, a i wybór większy.
 To chyba "tyle", jeśli chodzi o moje rzeczy do planowania. Wy staracie się mieć ich raczej więcej czy mniej?

Podobne posty

6 komentarze

  1. Ja jako człowiek pełen pomysłów, ale z szybko gasnącym zapałem do pracy, gdybym tylko miała możliwość kupiłabym pełno mazaków, cienkopisów, super długopisów, aby je mieć, bo właśnie ich "potrzebuję", a po tygodniu skończyłyby leżąc gdzieś na zagraconym biurku. Przy moim psim dzienniku używam tylko cienkopisu z Bic i najzwyklejszych kredek. Jak na razie wystarcza ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też często mam słomiany zapał, aż się dziwię, że już rok trwam przy bujo 😅

      Usuń
  2. Zawsze bardzo Cię podziwiam, że masz taki zapał do prowadzenia BuJo i tak cudownie Ci to wychodzi! Ja bym chyba się poddała po krótkim czasie, zwłaszcza że moje zdolności artystyczne nie są wybitne haha. Uwielbiam oglądać cudze BuJo, zawsze się nimi zachwycam <3 Niezwykle podoba mi się Twój notes z konstelacjami gwiazd - jest śliczny!! Nigdy nie miałam styczności z brushpenami, ale wydają się czymś świetnym. Uwielbiam taśmy ozdobne, a na Ali jest rzeczywiście ogromny wybór :) Tak na marginesie - też kocham Tigera! Fajny pomysł na to, żeby napisać o tym, czego się używa prowadząc BuJo, bardzo mi się podoba, zwłaszcza że tak samo jak Ty (mimo że nie prowadzę tego dziennika) po prostu uwielbiam papiernicze cudeńka <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja uważam że całkowicie talentu nie mam :P
      Oglądanie cudzych bujo to coś, co uwielbiam! Tak samo uwielbiam wydawać kasę na różne papiernicze rzeczy, a potem narzekać, że na nic mnie nie stać :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. W swojej kolekcji do pisania i ozdabiania bujo mam chyba niewiele. xD Głównie korzystam z mocnego czarnego długopisu kupionego w IKEA, cienkiego czarnego długopisu zakupionego w Korei, pastelowych zakreślaczy od Stabilo, flamastrów kupionych w Tigerze, starych (jeszcze z czasów podstawówki) zestawów kredek i washi tape. xd Sporadycznie gdzieniegdzie coś nakleję, więc naklejek za dużo nie mam.
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pastelowe zakreślacze to cudo nad cuda!
      Pozdrowionka również :D

      Usuń

Przeczytałeś posta? Skomentuj! Każdy komentarz bardzo motywuje :) Na pewno odpowiem na to, co napisałeś - niezależnie od tego, czy będzie to jedno zdanie, czy dziesięć. Dziękuję!