Lutownik

23 lutego

Od nowego roku tak jakoś wyszło, że zamiast posta co tydzień, piszę co dwa. Dobra zmiana? Nie, moje lenistwo/brak pomysłów/wpisz co wolisz. Ale kończy się luty, więc jedziemy z lutownikiem!


Pamiętacie, co pisałam w styczniu? Było źle. Zawaliłam ten początek, na który tak się cieszyłam, zawaliłam projekt 62, stałam w miejscu.
A teraz?

my

Spięłam tyłek i wzięłam się do roboty! Idealnie nie jest i oboje z łaciatym to wiem, ale jednak coś robimy. A coś jest zawsze lepsze niż nic :P Powiem wam, że coraz bardziej zaczynam doceniać tego piecha, bo zasługuje na to. Ile on potrafi (i chce!) gdy emocje nie przysłaniają mu świata i mnie, no nie uwierzycie. Czasami mam go dość i najchętniej to po prostu bym mu coś zrobiła (dzwońcie po TOZ czy cóż tam chcecie), ale to w gruncie rzeczy jest świetny pies, tylko ma trochę nie po kolei tam pod kopułą. Co, szczerze mówiąc, jest też moją zasługą.
to tak co do TOZu :P
Na przyszły tydzień planuję podsumowanie projektu 62 i może nie jest jakoś szałowo, ale przeglądając listę trochę się uśmiecham, bo mimo tego styczniowego zastoju kilka punktów udało nam się spełnić.
Ferie się kończą, niestety, znowu szkoła przyjdzie pozbawiać mnie czasu. Też kończycie ferie, czy skończyliście je już spory kawał czasu temu?

blog

Tu jest dalej cienko, bo regularność pisania nie powala. Instagram też niezbyt, ale wierzcie mi - ruszę się i do tego. Idzie wiosna i te sprawy, to zawsze działa motywująco. Nienawidzę robić zdjęć zimą, światło najczęściej jest okropne. Taki lajf.
a to nowe zdjęcie z insta, nie wiem czemu blogspot je przycina, zajrzyjcie na IG, zobaczcie całe :D

psie rzeczy

Ostatnio jakoś mało widzę rzeczy, które powodowałoby u mnie efekt wow. Myślę, czy nie wykluczyć tej kategorii z podsumowań i nie wrzucać jej tylko, gdy widzę coś naprawdę super-mega-niesamowitego. Ciekawi mnie, jak będzie wyglądała apteczka od Hauever i myślę, że wielu z was może się przydać (ale pamiętam cenę saszetki na smaki i to powoduje u mnie wewnętrzny lęk o koszt kolejnego, pewnie większego haueverowskiego cuda). Poza tym kolejny raz zaskakuje mnie Weehee, wprowadzając śliczne obroże (nie mam pewności, czy smycze też, ale pewnie będą) z materiału typu biothane. O! A Lalazoo szuka modeli i próbujemy swoich sił, może akurat nam się uda. A wy, dajecie sobie szansę?

wpisy na blogach

koniec ferii = nowy plan :/ w końcu mam kratkę na ścianę, na której mogę wieszać różne głupoty!
Blogi sobie poczytuję, zaglądam na Doglovina i na moje lubiane bezpośrednio (ale z komentarzami tak trochę licho, najczęściej czytam w krótkiej wolnej chwili a zaraz potem lecę coś robić, dlatego jeśli zawsze się u was odzywałam, a teraz tego nie robię - nie martwcie się, na 99% wciąż was czytam, ale nie komentuję. Żałuję i postanawiam się poprawić :P), kilka wpisów przykuło moją uwagę.
Instrukcja obsługi szczeniaka - wiem, że Psa do kwadratu każdy psiarz zna i na milion procent co jakiś czas tam zagląda. Mimo to podrzucam wam ten wpis, bo a nuż komuś się przyda (jeśli nie wam, to może komuś znajomemu?). Bardzo dobrze napisane, rozwiewa dużo papikowych wątpliwości.
Dlaczego inni nie są dla mnie konkurencją? - bardzo lubię i regularnie czytam wszystkie teksty Ani. Tu kolejny raz coś, pod czym mogłabym się podpisać bez wahania.
Strach przed zmianą - Zośka napisała kolejny wpis totalnie w punkt, który przypomina mi też moje własne przeżycia. Rzecz o strachu i dlaczego nie warto się bać.
Jak wam minął luty? Całkowity relaks czy ostra praca? ;)

Podobne posty

10 komentarze

  1. Mi zadziwiająco szybko minął ten luty ;) Może dlatego że ma tylko 28 dni, choć chyba bardziej chodzi o ferie, które się już skończyły... Pocieszaniem jest to, że teraz na dworze już coraz jaśniej i o wiele łatwiej robić jakieś sensowne zdjęcia :D
    Swoją drogą świetny plan lekcji ♥ Ja też zawsze marzyłam o takiej kratce do przypinania rożnych rzeczy - muszę się w nią w końcu zaopatrzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupuj, na Allegro są super! Dziękuję bardzo ❤️ A światło też mnie pociesza, może w końcu będzie szansa na zrobienie jakichś fot po szkole?

      Usuń
  2. Ja ostatnie kilka dni poświęciłam na takie alá wyzwanie by ja. :D A chodzi w tym wszystkim o to, że przez wyznaczony czas nie korzystam z telefonu bez potrzeby. Czyli ZERO Instagrama, Facebooka, Messa itd. Ja zazwyczaj wytrzymuje cały dzień i z telefonu korzystam dopiero w nocy. Szkoda, że ferie już się kończą :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo, podziwiam :o Ja używam telefonu często, bo jednak kontakt ze znajomymi lubię miec. A w nocy nie używaj, to niezdrowe :P (Sama też czasami to robię, ale o wiele lepiej się wysypiam, jak dam mózgowi odpocząć przed snem!)

      Usuń
  3. Mi ferie skończyły się dwa tygodnie temu,a powrót do szkoły był ciężki po dwóch tygodniach sielanki :P Co do psa, to mam podobne wnioski co ty do Tobiego. Też czasami mam ochotę urwać mu łeb, ale jak przyjdzie co do czego to czasem potrafi pokazać, że potrafi. Cięzkie jest życie psiarza ( i jego psa) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziś pierwszy dzień po feriach w szkole - powiem jedno, było ciężko :D
      Powodzenia w pracy z Triko, oby jednak zachował głowę :P

      Usuń
  4. Zero relaksu 😂😂😂 ostra praca, staram się pogodzić macierzyństwo z obowiązkami domowymi itp. My też próbujemy swoich sił u Lalazoo 😄raz się żyje 😀 bardzo ciekawy wpis 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! ❤️ Życzę wam powodzenia w konkursie u Lalazoo i w życiu ogółem, na pewno masz sporo zajęć ;)

      Usuń
  5. Luty minął mega szybko - w pracy od groma roboty, na spacerach też staram się nie ociągać, zaczęliśmy chodzić na zajęcia przygotowawcze do psich sportów i zaplanowałam wyjazd na pierwsze zawody w tym roku. W związku z tym w marcu nie odpuszczam! :D
    Blogowanie jest super, ale też nie ma co się wrzucać w sztywne ramy. Ja sobie założyłam, że w miesiącu chcę publikować 3 wpisy. Czasem wyjdzie mniej, czasem wyjdzie więcej, wszystko zależy od dostępności czasu. ;) Nie ma co się przejmować w końcu to ma być przyjemność. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to brawo! Luty pełną parą :D
      Zgadzam się, że lepiej tego nie wrzucać w ramy, ale jakoś tak mi głupio z tym głosem w głowie "dawno już nic nie było. Napisałabyś, a nie siedzisz" :')
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń

Przeczytałeś posta? Skomentuj! Każdy komentarz bardzo motywuje :) Na pewno odpowiem na to, co napisałeś - niezależnie od tego, czy będzie to jedno zdanie, czy dziesięć. Dziękuję!