Podsumowanie projektu (prawie) 62

09 marca

Minęły pierwsze dwa miesiące nowego roku. Niekoniecznie tak, jak to sobie wyobrażałam. Nie było wielkiego bum, szalonych sukcesów i miliona rzeczy odhaczonych z listy.
Ale coś jednak było - projekt 62.
Jak wam mówiłam w styczniu, pierwszy miesiąc roku to była masakra. Zawaliłam całkowicie, praktycznie wcale nie trenowałam z łaciatym, nasza praca utknęła w martwym punkcie.
W lutym coś się ruszyło i powiem wam, że było całkiem nieźle!
Przejdźmy do rzeczy, czyli do listy rzeczy do zrobienia.

co nam się udało?

☑ klatkowanie po spacerze - może i nie codziennie, ale starałam się częściej wrzucać łaciatego do klatki. Teraz mam zamiar to kontynuować, bo widać efekty. Tobi śpi w klatce coraz częściej i nie przeszkadza mu raczej przebywanie tam.
jak widać - całkiem dobrze się tam śpi
☑ nauka nowych sztuczek - głównie utrwalaliśmy stare, ale zaczęliśmy naukę np. "A kuku". Do perfekcji jest jeszcze daleko, ale grunt, że gruby zaczyna łapać, o co chodzi.
☑ regularne prowadzenie psiego planera i dziennika - did it! Od początku lutego prawie codziennie piszę w moich notesach i powiem wam, że jest to bardzo przydatne i motywujące. Polecam spróbować 😀
☑ kaganiec - robiliśmy dość dużo sesji z kagańcem, Tobias zdecydowanie nie lubi nosić namordnika, ale powoli się do niego przekonuje. Ile czasu minie, zanim całkowicie go zaakceptuje? Bóg raczy wiedzieć.
☑ dogfitness raz w tygodniu - był! Czasami nawet dwa. I powiem wam, że idzie coraz lepiej. Ćwiczymy dużo świadomości łap, Tobias w końcu zauważa, że poza przednimi ma też coś z tyłu i nawet może nimi ruszać. No szok! 😮
Chętnie zaopatrzę się w więcej fitnessowyh przyrządów za jakiś czas. Może jakaś piłka? Jeżyki też byłby niezłe.
☑ nagradzanie za patrzenie na mnie - prosta sprawa. Robię to i rzeczywiście warto nagradzać zachowania, zamiast ich uczyć. 

co nie wyszło?

☒ dużo linki - nie było jej prawie wcale, nie będę się rozgadywać na ten temat.
łaciaty prosi, żebym następnym razem zabrała linkę 
☒ dogtrekking/bieganie - no niestety, nie udało się. Kilka razy biegliśmy, ale nie było żadnego szału. Czas się ruszyć!
Biorąc się do pisania tego posta, bałam się, że wypiszę wam same porażki. Widać nie było aż tak źle, mimo początkowego kryzysu. Mam nadzieję, że resztę roku też wykorzystam tak dobrze!
A jak wam mija rok? Braliście udział w projekcie 62? Jak się mają wasze postanowienia i cele noworoczne? 😉

Podobne posty

6 komentarze

  1. Gratuluję tak wielu osiągnięć! Na początku przeważnie bywa ciężko, ale wraz z pierwszymi postępami ma się jeszcze więcej motywacji do realizacji kolejnych celów.
    Póki co 2019 mija nam przyjemnie. Odbudowujemy formę i szykujemy się na nadchodzący sezon. ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! I oczywiście życzę wam powodzenia <3

      Usuń
  2. Poszło wam naprawdę nieźle, mam nadzieję, że nam też. Jakoś nie zdążyłam jeszcze napisać wpisu na ten temat, ale nic straconego. Jeśli chodzi właśnie o notatki, to u mnie wypada do nieźle. Tak jakoś już się przyzwyczaiłam, że piątek to ten dzień kiedy coś musi się pojawić. :D Pozdrawiam!

    PS. Namordniki, namordniki - zaczepiste określenie, szacun! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Namordniki górą! :D
      Na waszego posta czekam niecierpliwie, jestem ciekawa waszych osiągnięć.

      Usuń
  3. Sporo sukcesów, bardzo fajnie bo gratulacje! Ja podziwiam regularnie osoby ktore sumiennie prowadzą tego typu dzienniki treningowe itp. . Ja zawsze jak zacznę to parę dni jest ok, a pozpóźn wszystko się sypie. Jakoś nie potrafię się za to porządnie zabrać bo nie mam na to pomydly, może jak wymyślę jakiś fajny system prowadzenia takiego dziennika to będzie lepiej :D
    My nie braliśmy idzualu w projekcie 62 jako takim, ale i tak pracowaliśmy dzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Szczerze to ja planuję "napadowo" - mam czas, gdy robię sumiennie codziennie (czasami dłuższy, czasami krótszy), mam taki, gdy dziennik leży. Podziwiam was, super wam idzie. Powodzenia :)

      Usuń

Przeczytałeś posta? Skomentuj! Każdy komentarz bardzo motywuje :) Na pewno odpowiem na to, co napisałeś - niezależnie od tego, czy będzie to jedno zdanie, czy dziesięć. Dziękuję!