Daj sobie odetchnąć

06 kwietnia

Przesz wciąż do przodu. Kolejne treningi, starania, problemy do rozwiązania. Podziwiam cię.
Ale czasami musisz dać po prostu sobie odetchnąć.
I mówię ci to ja - osoba, która, jak niesie wieść, olała styczeń (prawda), a w lutym ruszyła tyłek do pracy z nawet niezłymi rezultatami (prawda) tylko po to, żeby w marcu na jej dzienniku treningowym znowu osiadł kurz (to też prawda, gwoli ścisłości).
 Wiem, co ja mogę wiedzieć? Przecież mój pies mnie nie słucha. Nigdy nie byliśmy na żadnych zawodach. Nawet nie trenujemy żadnego sportu na poważnie. Nie jestem ekspertem w żadnej kwestii, a już szczególnie w kwestii pracy z psem. Cierpię na czasowy braki motywacji , mam dni (albo i tygodnie) gdy mam ochotę robić z psem dokładne wielkie nic. Poza wyjściem na spacer oczywiście. I ja śmiem coś mówić.
Tak. Bo czasami musisz dać po prostu sobie odetchnąć niezależnie od tego, czy twój pies jest światowym czempionem, czy jedynym jego zwycięstwem jest pogonienie wiewiórki w parku. I nie mówię tu już nawet o odpoczynku dla twojego psa (który mu się zwyczajnie po prostu należy!). Mówię o tobie.
Nie biegnij za wszelką cenę do przodu, jeśli coś cię uwiera. Usiądź. Wyjdź na spacer do lasu, bez presji na robienie czegoś - zdjęć, sztuczek, whatever. Ciesz się naturą. Wygłaskaj psa. Puść sobie swój ulubiony serial, poczytaj książkę, załóż słuchawki.
Rób głupie rzeczy. Skacz, tańcz, śmiej się.
Wiem, to brzmi idiotycznie, ale to właśnie robię czasami sama, gdy jestem szczęśliwa.
Czasami trzeba pozwolić swojej głowie zrobić mały reset systemu. Kiedy nie znajdziesz czasu na szczęście, ono w końcu przestanie się pojawiać.
Zadbaj o swoje zdrowie. Wyśpij się.
A trening (i nie tylko on) zrobiony na siłę, gdy masz zły nastrój, wykonywany byle działać, często przynosi więcej negatywnych efektów i nie wychodzi na dobre.
Pozwól sobie czasami być szczęśliwym bez robienia ciągle czegoś.
Odpuść sobie. Wymagaj od siebie, ale nie zbyt wiele. Zjedz kawałek czekolady.
A potem leć podbijać świat.

Podobne posty

8 komentarze

  1. Och. Czekałam na to! Ja też zawaliłam styczeń. No cóż. Nie można być idealnym. Ale jak nie mam po co to tego nie robię. Nie muszę mieć napiętegoe grafika. Mogę, ale jeśli nie będzie sprawiało mi to problemu.

    Dobrze, że o tym piszesz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Ja powoli się uczę pozwalać sobie na odpuszczanie czegoś, zawsze czułam się winna, że "jestem leniwa, nic nie robię"

      Usuń
  2. Pięknie napisane. Czasem po prostu trzeba zwolnić, żeby potem móc latać ;) A zdjęcia wyszły Ci przecudownie ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! <3 Las to coś cudownego, naprawdę.
      Mam nadzieję, że mi też niedługo uda się polecieć :)

      Usuń
  3. Jeśli mam byc szczera, bardzo tęskniłam za moim ulubionym duetem 😊 Rozumiem jednak, że potrzebowałaś odpoczynku, ja też ostatnio jestem wykończona wszystkim. Często dostawałam wiadomości: "Co z wami, gdzie zdjęcia?". Byłam zmęczona zwierzakami, szkołą, przygotowaniami do egzaminów gimnazjalnych i do plastyka... Wiem, że niedługo wszystko się zmieni, wrócę z ogromem energii i inspiracji. Mam nadzieję, że tak będzie i z Wami 😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to miło byc nazwanym czyimś ulubionym duetem, nawet nie wiesz <3 Dziękuję bardzo i powodzenia, obyś dostała się do wymarzonej szkoły!

      Usuń
  4. Zgadzam się, czasami trzeba odpocząć od ćwiczeń, nagrywania i robienia zdjęć :) Świetny post, motywujący do odpoczynku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Niby motywacja do odpoczynku wydaje się absurdalna, ale i takiej czasami nam potrzeba!

      Usuń

Przeczytałeś posta? Skomentuj! Każdy komentarz bardzo motywuje :) Na pewno odpowiem na to, co napisałeś - niezależnie od tego, czy będzie to jedno zdanie, czy dziesięć. Dziękuję!